Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Kategoria transport, do czytania
Goła łyda czeka na Ciebie!
Stojąc w jakiejś kolejce przeglądalem forum szosowe. Urzekł mnie wątek dotyczący golenia nóg. Z jednej strony mamy kwestie aerodynamiczne (pewnie pomijalne dla większości z amatorów), z drugiej - modę, bo "lepiej wygląda ładnie wytopiona noga kiedy jest ogolona". Potem jest jeszcze o tym, jak to ktoś zaczął golić nogi, bo czuł się "włochaty" przy kolegach.
A w praktyce jest tak jak w tym fragmencie.
A Ty, drogi Czytelniku? Golisz łydę, czy zasuwasz jak jaskiniowiec?
A w praktyce jest tak jak w tym fragmencie.
A Ty, drogi Czytelniku? Golisz łydę, czy zasuwasz jak jaskiniowiec?
- DST 8.15km
- Czas 00:19
- VAVG 25.74km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 8 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport
Z Hipcią do domu
Skoro udało mi się wyjść o dobrej godzinie, to do domu z Hipcią. Dystans i czas z GPS-a.
- DST 18.40km
- Czas 00:44
- VAVG 25.09km/h
- Sprzęt Jaszczur
Piątek, 8 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport
Jaszczurem w deszczu
Kto mi zabroni? Trzy dni i każdego dnia inny rower!
Dziś na Jaszczurze, bo nie chciałem pchać się w deszczu na szosę. Ślisko, jeszcze się wygrzmocę i coś zepsuję - nie warto.
Dla odmiany (skoro mam rower do wolnej jazdy) pojechałem DDR przy Górczewskiej, przechodząc płynnie w estakadę na Prymasa. Nie, ohydny rowerzysta nikomu nie zablokował ruchu - pierwszy samochód wyprzedził mnie (i to dwa pasy dalej) dopiero przy tunelu.
Minąłem po drodze trzech (trzech!) rowerzystów, z czego dwóch jechało z wyrazem cierpienia na twarzy, jakby co najmniej przedzierali się przez dżunglę. No tak, deszcz to straszna sprawa, tylko dla twardzieli i w ogóle. Każdy przecież wie, że jak się wychodzi na deszcz to się choruje (a potem umiera. Ale tak natychmiast: kaplica!). Trzeci rowerzysta był rowerzystką, jadącą na mieszczuchu... z parasolką.
Dystans z GPS-a, nie przekładałem licznika.
Dziś na Jaszczurze, bo nie chciałem pchać się w deszczu na szosę. Ślisko, jeszcze się wygrzmocę i coś zepsuję - nie warto.
Dla odmiany (skoro mam rower do wolnej jazdy) pojechałem DDR przy Górczewskiej, przechodząc płynnie w estakadę na Prymasa. Nie, ohydny rowerzysta nikomu nie zablokował ruchu - pierwszy samochód wyprzedził mnie (i to dwa pasy dalej) dopiero przy tunelu.
Minąłem po drodze trzech (trzech!) rowerzystów, z czego dwóch jechało z wyrazem cierpienia na twarzy, jakby co najmniej przedzierali się przez dżunglę. No tak, deszcz to straszna sprawa, tylko dla twardzieli i w ogóle. Każdy przecież wie, że jak się wychodzi na deszcz to się choruje (a potem umiera. Ale tak natychmiast: kaplica!). Trzeci rowerzysta był rowerzystką, jadącą na mieszczuchu... z parasolką.
Dystans z GPS-a, nie przekładałem licznika.
- DST 7.39km
- Czas 00:19
- VAVG 23.34km/h
- Sprzęt Jaszczur
Czwartek, 7 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport, szypko
Na Stefanie do roboty
Tak się złożyło, że Viper ma przeszczepiany amortyzator i chwilowo nie może jeździć. Dziś do roboty pojechał więc Stefan, mój najszybciejszy rower. Zupełnie inna jazda. Szybciej i przyjemniej.
- DST 7.94km
- Czas 00:15
- VAVG 31.76km/h
- Sprzęt Stefan
Czwartek, 7 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport, szypko
Stefanem w deszczu
Gdy wyszedłem to padało. Nie aż tak strasznie, ale wystarczyło, żeby na jezdni było mokro. Nie przeszkodziło mi to zasuwać przed siebie, zrywając z koła koleżkę, który postanowił zapijawczyć z tyłu za mną. Lubię to, że dwadzieścia metrów po starcie na liczniku już jest 40 km/h.
Na zakrętach bardzo ostrożnie, bo od razu czuć jak koła się ślizgają.
Na sam koniec, już pod domem, na nowym rondzie przy Ratuszu, przytuliłem się do samochodu (składając mu lusterko; w zasadzie to sam sobie je złożył o mnie) - był tak zajęty trąbieniem na kogoś przed nim, że nie spojrzał, że ktoś go omija (a nie włączył w międzyczasie kierunkowskazu). Chwilę później ktoś nielegalnie zjeżdżający z wewnętrznego pasa chciał mi wjechać w bok.
Jeszcze przed rondem średnia była powyżej 32 km/h.
Na zakrętach bardzo ostrożnie, bo od razu czuć jak koła się ślizgają.
Na sam koniec, już pod domem, na nowym rondzie przy Ratuszu, przytuliłem się do samochodu (składając mu lusterko; w zasadzie to sam sobie je złożył o mnie) - był tak zajęty trąbieniem na kogoś przed nim, że nie spojrzał, że ktoś go omija (a nie włączył w międzyczasie kierunkowskazu). Chwilę później ktoś nielegalnie zjeżdżający z wewnętrznego pasa chciał mi wjechać w bok.
Jeszcze przed rondem średnia była powyżej 32 km/h.
- DST 15.26km
- Czas 00:30
- VAVG 30.52km/h
- VMAX 52.20km/h
- Sprzęt Stefan
Środa, 6 sierpnia 2014
Kategoria transport
Praca
- DST 20.41km
- Czas 00:49
- VAVG 24.99km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 6 sierpnia 2014
Kategoria transport
Relacja z Tater
Wtorek, 5 sierpnia 2014
Kategoria transport
Robi się chłodniej i od razu chce się jeździć
- DST 23.80km
- Czas 00:56
- VAVG 25.50km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport
Po weekendzie jest ciężko...
No ale jak się przyjechało nad ranem po bardzo mocnym weekendzie w Tatrach (relacja wkrótce), to ma się to, na co się zapracowało.
A i tak było szybko.
Hit na dziś: perełka z Twittera TdP.
A i tak było szybko.
Hit na dziś: perełka z Twittera TdP.
3 riders in the breakaway are divided into 3 groups.
3 kolarze z ucieczki podzielili sie na 3 grupy.
#TDP
— Tour de Pologne (@Tour_de_Pologne) sierpień 4, 2014
- DST 8.19km
- Czas 00:18
- VAVG 27.30km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 1 sierpnia 2014
Kategoria do czytania, transport
Dzień pijawki
Najpierw kawałek za autobusem po Powstańców, potem z pół kilometra po Połczyńskiej i kawałek dalej - za kolejnym - równiutkie 50 km/h aż do Ordona. Żeby było lepiej, na końcowe kilkaset metrów przed Kasprzaka wsiadłem na koło koledze na szosie, który jechał tym tempem co ja.
- DST 7.91km
- Czas 00:17
- VAVG 27.92km/h
- Sprzęt Zenon


















