Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 10 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Transport
- DST 35.75km
- Czas 01:35
- VAVG 22.58km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 9 lipca 2014
Kategoria transport, do czytania
Ustawienie siodełka
Nie wiem skąd mit, że siodełko trzeba ustawić niżej, żeby stopą komfortowo dotykać ziemi jak się stoi na skrzyżowaniu. To taka tragedia zsadzić się i startując wsadzić kuper na siodło?
BTW: ostatnią weekendową wycieczką zamknąłem równik - Ziemia objechana w cztery lata, miesiąc i dwa dni.
BTW II: pierwszym dniem tejże wycieczki zamknąłem również normę na lipiec. Jestem już trochę do przodu.
BTW: ostatnią weekendową wycieczką zamknąłem równik - Ziemia objechana w cztery lata, miesiąc i dwa dni.
BTW II: pierwszym dniem tejże wycieczki zamknąłem również normę na lipiec. Jestem już trochę do przodu.
- DST 21.82km
- Czas 00:52
- VAVG 25.18km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 8 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca i dochtór
Trzeba w końcu sprawdzić, co jest w tej mojej kostce.
Dziś prędkość już lepsza. Chociaż nadal nie odpocząłem.
Dziś prędkość już lepsza. Chociaż nadal nie odpocząłem.
- DST 20.07km
- Czas 00:49
- VAVG 24.58km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 7 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca - GPS (1)
Myślałem, że JKW rąbnęła mój licznik, a ten po prostu spadł na podłogę. Nie znalazłem go, więc do roboty na GPS.
- DST 7.25km
- Czas 00:20
- VAVG 21.75km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 7 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca - GPS (2)
No i trzeba wrócić... W tę stronę strasznie przymulałem. Jechać mi się nie chciało, a nie miałem licznika, żeby wiedzieć, jak bardzo się wlokę.
- DST 8.97km
- Czas 00:25
- VAVG 21.53km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 4 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport, ze zdjęciem
Żegnaj, kofeino
Od dziś tylko kawa bezkofeinowa. I żadnych innych takich. Odzwyczajamy organizm przez BBT, żeby na jednym łyku w sierpniu była TAKA DZIDA. Oczywiście będą wyjątki - gdyby się trafił kolejny wyjazd lub całonocna jazda autem, to wiadomo. Ale już nie w pracy, nie w domu.
Pojawiają się powoli zdjęcia z Radlina. Hipcia mogła mieć fotkę wypluwająca płuca na podjeździe, uśmiechnięta na zjeździe, katująca w peletonie na płaskim. Mogła mieć setki zdjęć. Różnych - w walce, w uśmiechu, w smutku.
Życie chciało inaczej:

Pojawiają się powoli zdjęcia z Radlina. Hipcia mogła mieć fotkę wypluwająca płuca na podjeździe, uśmiechnięta na zjeździe, katująca w peletonie na płaskim. Mogła mieć setki zdjęć. Różnych - w walce, w uśmiechu, w smutku.
Życie chciało inaczej:
- DST 23.58km
- Czas 00:55
- VAVG 25.72km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 4 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Z pracy przez PKP
Miałem kupić bilety, ale trzydzieści osób w kolejce skutecznie mnie odstraszyło. Potem chciałem skrócić drogę do Kasprzaka i skutecznie ją wydłużyłem, plącząc się po kolejowych uliczkach.
- DST 11.20km
- Czas 00:30
- VAVG 22.40km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 3 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Pracowo-remontowo
Przed wyjazdem spotkanie z Wilkiem, który przyjechał odebrać kilka rzeczy z maratonu. Przez cztery lata mojej jazdy jakoś nigdy nie było okazji się spotkać (ani w mieście, ani na trasie), a tu, proszę, trzecia okazja w ciągu miesiąca.
Z pracy powrót standardowy, w okolicach Ratusza wszystko rozkopane, na dobre ruszyła budowa linii tramwajowej między Górczewską a Radiową, akurat trafiłem na malowanie tymczasowych pasów i korek. Ale ja korkom nie podlegam... Chociaż i tak musiałem trochę zwolnić, ciągnęło się toto aż od pl. Kasztelańskiego.
Potem wizyta na ścianie. Nie wypocząłem jeszcze po maratonie, co prawda nadal wciągnąłbym na "świeżo" może i VI.1 (albo spadłbym w tym samym miejscu co zawsze), ale okupione walką o życie. Co gorsza, odezwała się kostka, która jednak cały czas jakoś tam cierpi. Trzeba się nią zająć, bo eliminuje mi ona skutecznie wszystkie najbliższe wyjazdy wspinaczkowe. Połowę treningu spędziłem więc jako samobieżny przyrząd asekuracyjny.
Do pracy już przez przebudowane skrzyżowanie, korki większe, bo zmniejszono liczbę pasów, na razie mam do dyspozycji dwa pasy "rowerowe" - powierzchnie wyłączone z ruchu, na których nic się nie dzieje i nic tam nie stoi.
Z pracy powrót standardowy, w okolicach Ratusza wszystko rozkopane, na dobre ruszyła budowa linii tramwajowej między Górczewską a Radiową, akurat trafiłem na malowanie tymczasowych pasów i korek. Ale ja korkom nie podlegam... Chociaż i tak musiałem trochę zwolnić, ciągnęło się toto aż od pl. Kasztelańskiego.
Potem wizyta na ścianie. Nie wypocząłem jeszcze po maratonie, co prawda nadal wciągnąłbym na "świeżo" może i VI.1 (albo spadłbym w tym samym miejscu co zawsze), ale okupione walką o życie. Co gorsza, odezwała się kostka, która jednak cały czas jakoś tam cierpi. Trzeba się nią zająć, bo eliminuje mi ona skutecznie wszystkie najbliższe wyjazdy wspinaczkowe. Połowę treningu spędziłem więc jako samobieżny przyrząd asekuracyjny.
Do pracy już przez przebudowane skrzyżowanie, korki większe, bo zmniejszono liczbę pasów, na razie mam do dyspozycji dwa pasy "rowerowe" - powierzchnie wyłączone z ruchu, na których nic się nie dzieje i nic tam nie stoi.
- DST 23.09km
- Czas 00:57
- VAVG 24.31km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 2 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca
Do pracy z Jej Wysokością Hipcią.
- DST 20.49km
- Czas 00:48
- VAVG 25.61km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 1 lipca 2014
Kategoria do czytania, transport
Tylko jedno wydarzenie, a tyle zmienia
Przed czerwcem, przed MP, przez cztery lata miałem na liście znajomych wszystko elegancko uporządkowane zgodnie z definicją bytu internetowego, który większość ludzi zna, ale z ich wpisów, komentarzy lub jakichś fotek.
Na 25 osób w znajomych miałem okazję osobiście poznać zaledwie siedem z nich. Przy tym z wszystkimi raczej się mijałem albo widziałem się raz lub dwa.
MP w ogóle zaburzył mój porządek. Radlin dołożył do tego jeszcze więcej bałaganu.
I stało się. Na liście znajomych mam sporo więcej osób, które znam osobiście, niż tych, których kojarzę jedynie z netu.
Co nie spowoduje, że zacznę nagle zamieszczać zdjęcia twarzy. Pozostanę specjalistą od zdjęć zadów na rowerach.
Na 25 osób w znajomych miałem okazję osobiście poznać zaledwie siedem z nich. Przy tym z wszystkimi raczej się mijałem albo widziałem się raz lub dwa.
MP w ogóle zaburzył mój porządek. Radlin dołożył do tego jeszcze więcej bałaganu.
I stało się. Na liście znajomych mam sporo więcej osób, które znam osobiście, niż tych, których kojarzę jedynie z netu.
Co nie spowoduje, że zacznę nagle zamieszczać zdjęcia twarzy. Pozostanę specjalistą od zdjęć zadów na rowerach.
- DST 7.92km
- Czas 00:20
- VAVG 23.76km/h
- Sprzęt Zenon


















