Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 17 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Wychodzę ponad kreskę
Jedną z obserwacji, które miałem poczynić w tym roku było to, czy uda mi się przejechać średnio 1000 km miesięcznie. Założenie było takie, że nie ciśniemy na siłę, nie szukamy okazji i nie działamy ze szkodą dla wspinaczki (skała się sama na siebie nie wespnie, z wyjazdów rezygnować nie jest warto). Po obiecującym styczniu spadłem poniżej kreski i dopiero teraz, w czerwcu, wróciłem do planu - na razie jest średnio tysiąc miesięcznie... a dopiero połowa czerwca.
- DST 26.45km
- Czas 01:00
- VAVG 26.45km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 16 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Jestem negatywny, ale to dobrze
Punkt dla tego, kto powie z jakiego filmu (animowanego) jest cytat w tytule. Hipcia w konkursie nie bierze udziału.
Ad meritum: w zeszłym tygodniu motywowaliśmy (lub podpuszczaliśmy) kolegę do zrobienia Trasy. Kolega miał dotychczas rekord 60 km, sugerowaliśmy mu zrobienie 120. Po kilku dyskusjach zgodził się na 140. El Stalkero zaoferował mu wsparcie techniczne (czyli że go zbierze z trasy, jeśli coś się stanie), ja dodałem do tego wsparcie sprzętowe i kilkanaście dobrych rad plus ewentualną pomoc telefoniczno-nawigacyjną.
Żaden z nas dwóch nie wątpił w to, że mu się uda (chyba że on sam), chociaż nie wszyscy podzielali nasz optymizm i wydaje mi się, że część osób uważała, że go po prostu podpuszczamy na niemożliwe. Dla nas jedynym słabym punktem w planie było to, czy wstanie tak, jak zaplanował, żeby wyjechać o czwartej nad ranem.
Wyjechał... o trzeciej, bo zbudził się wcześniej i już mu się nie chciało spać. I - proszę Państwa - trasę ukończył! 135 km. I już kombinuje żeby za tydzień machnąć 170. To jest duch sportowca!
Ad meritum: w zeszłym tygodniu motywowaliśmy (lub podpuszczaliśmy) kolegę do zrobienia Trasy. Kolega miał dotychczas rekord 60 km, sugerowaliśmy mu zrobienie 120. Po kilku dyskusjach zgodził się na 140. El Stalkero zaoferował mu wsparcie techniczne (czyli że go zbierze z trasy, jeśli coś się stanie), ja dodałem do tego wsparcie sprzętowe i kilkanaście dobrych rad plus ewentualną pomoc telefoniczno-nawigacyjną.
Żaden z nas dwóch nie wątpił w to, że mu się uda (chyba że on sam), chociaż nie wszyscy podzielali nasz optymizm i wydaje mi się, że część osób uważała, że go po prostu podpuszczamy na niemożliwe. Dla nas jedynym słabym punktem w planie było to, czy wstanie tak, jak zaplanował, żeby wyjechać o czwartej nad ranem.
Wyjechał... o trzeciej, bo zbudził się wcześniej i już mu się nie chciało spać. I - proszę Państwa - trasę ukończył! 135 km. I już kombinuje żeby za tydzień machnąć 170. To jest duch sportowca!
- DST 7.95km
- Czas 00:20
- VAVG 23.85km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 13 czerwca 2014
Kategoria transport, do czytania
Miejskie wyścigi
Ostatnio coś mi się nie chce spieszyć, więc biorę udział w wyścigach. To znaczy: po drodze po chwili uświadamiam sobie, że ktoś się ze mną ściga. Dzisiaj był to koleżka, który cisnął, bo go nieopatrznie wyprzedziłem - gnał najpierw na kole, potem równolegle chodnikiem i odpuścił dopiero wtedy, gdy sobie potężnie ziewnąłem - może zrozumiał, że ja sobie po prostu jadę.
A jak ktoś ma czas, to sobie może obejrzeć:
A jak ktoś ma czas, to sobie może obejrzeć:
- DST 9.99km
- Czas 00:24
- VAVG 24.97km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 13 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Ściankowo
Praca + ścianka. Chyba naprawdę czas odpocząć.
- DST 16.78km
- Czas 00:46
- VAVG 21.89km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 12 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca i trochę transportu
Po pracy mieliśmy autem pojechac na ścianę, ale auto akurat się obraziło, więc został rower. Z rana za to na ścianę po... zostawione buty. Przy okazji mały incydent z laleczką, która zapomniała chyba kto ma pierwszeństwo, jeśli jedno skręca w lewo a drugie w prawo i zajęła mój pas. I jeszcze miała pretensje.
- DST 31.12km
- Czas 01:22
- VAVG 22.77km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 12 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Z pracy do domu
Szału nie było. A i pić się chciało.
- DST 13.91km
- Czas 00:34
- VAVG 24.55km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 11 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca
Powrót - standard.
Rano przy ratuszu mija mnie Goro. Znika zaraz, nie chce mi się wystrzelać za nim, ale pod koniec postanawiam jednak zmniejszyć przewagę. Nieźle mu się spieszyło, skoro przez dwa skrzyżowania gnałem 38 km/h i zmniejszyłem ją z 200 m do 10.
No i mamy tysiąc przekroczony w tym miesiącu. Jeszcze ok. 150 w tym czerwcu i będziemy mieli średnio tysiąc miesięcznie.
Rano przy ratuszu mija mnie Goro. Znika zaraz, nie chce mi się wystrzelać za nim, ale pod koniec postanawiam jednak zmniejszyć przewagę. Nieźle mu się spieszyło, skoro przez dwa skrzyżowania gnałem 38 km/h i zmniejszyłem ją z 200 m do 10.
No i mamy tysiąc przekroczony w tym miesiącu. Jeszcze ok. 150 w tym czerwcu i będziemy mieli średnio tysiąc miesięcznie.
- DST 21.15km
- Czas 00:52
- VAVG 24.40km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 10 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Pomaratonowe zbieranie gratów
Po robocie wycieczka do Tranquilo po klamoty, które mi przywiózł. Byłem u niego pod blokiem drugi raz i drugi raz strasznie mnie pocięły komary. Tresuje je czy co?!
Potem do domu z nieco większym obciążeniem - trzema sakwami o wadze łącznie ok. 20 kg. Na Kasprzaka dzieje się niespotykana bezczelność: ja tu jadę - po maratonie, powrocie, z ciężkimi sakwami, a na koło mi wsiada jakiś koleżka z lekkim plecaczkiem. I najwyraźniej chce się na nim wieźć. Oj, nie, tak darmo to niczego nie ma, na tunel to sobie trzeba zapracować.
Jak brzmiało to słowo-klucz na "D"?
Na dwóchpodjazdach zmarszczkach na Kasprzaka i na światłach odszedłem mu kawałek - oczywiście mnie dogonił, ale przynajmniej musiał sam wykonać chociaż odrobinę roboty.
Rano podróż do pracy. Bez rewelacji.
Potem do domu z nieco większym obciążeniem - trzema sakwami o wadze łącznie ok. 20 kg. Na Kasprzaka dzieje się niespotykana bezczelność: ja tu jadę - po maratonie, powrocie, z ciężkimi sakwami, a na koło mi wsiada jakiś koleżka z lekkim plecaczkiem. I najwyraźniej chce się na nim wieźć. Oj, nie, tak darmo to niczego nie ma, na tunel to sobie trzeba zapracować.
Jak brzmiało to słowo-klucz na "D"?
Na dwóch
Rano podróż do pracy. Bez rewelacji.
- DST 22.24km
- Czas 00:58
- VAVG 23.01km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 9 czerwca 2014
Kategoria transport
Do roboty po maratonie
Bogowie, jakiż ten mój Viper jest ciężki i mało zwrotny!
- DST 9.04km
- Czas 00:25
- VAVG 21.70km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 5 czerwca 2014
Kategoria do czytania, transport
Ubierz się, lato idzie!
Gdy jechałem do pracy było ciepło. Już "za ciepło", co sygnalizuje ciekawe prognozy na weekend. Jak zauważyłem, niektórzy bardzo poważnie podeszli do tego, by przypadkiem nie zachorować na rowerze i ubrali się w długie spodnie i polar. Polar!
Dystans na podstawie archiwum - Hipcia wychodząc do pracy rąbnęła mi licznik.
Dystans na podstawie archiwum - Hipcia wychodząc do pracy rąbnęła mi licznik.
- DST 18.21km
- Czas 00:47
- VAVG 23.25km/h
- Sprzęt Zenon


















