Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 21 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Praca
- DST 22.53km
- Czas 00:57
- VAVG 23.72km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 20 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Jak się nie pamięta, to trzeba jeździć
I wracać się do domu, i nabijać kilometry.
Dziś dowiedziałem się, że do podczytywaczy mojego bloga dołączył jeszcze jeden kolega z pracy. Na razie nie mam pomysłu na ksywę, jutro z El Stalkero nad tym pomyślimy.
Dziś dowiedziałem się, że do podczytywaczy mojego bloga dołączył jeszcze jeden kolega z pracy. Na razie nie mam pomysłu na ksywę, jutro z El Stalkero nad tym pomyślimy.
- DST 43.33km
- Czas 01:48
- VAVG 24.07km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 19 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Po dwóch godzinach snu do pracy
Zastanawiałem się czy uda mi się wstać. Udało się - tylko dlatego, że Hipcia mnie zbudziła.
Zastanawiałem się, jak się będzie jechało. Jechało się świetnie, dałem radę dogonić i utrzymać 50 km/h za ciężarówką.
Czyli takie dwie godziny bardzo skutecznie regenerują człowieka. Trzeba to wziąć pod uwagę przy najbliższych wyjazdach.
Zastanawiałem się, jak się będzie jechało. Jechało się świetnie, dałem radę dogonić i utrzymać 50 km/h za ciężarówką.
Czyli takie dwie godziny bardzo skutecznie regenerują człowieka. Trzeba to wziąć pod uwagę przy najbliższych wyjazdach.
- DST 7.95km
- Czas 00:19
- VAVG 25.11km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 16 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Pierwszy tydzień zaliczony. Cel osiągnięty.
Udało się! Od poniedziałku do piątku spałem nie więcej niż 6,5 godziny, ze średnią przypadającą w okolicy 6. W sobotę (czyli dziś, kiedy piszę te słowa) pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa i jakieś siedem i pół.
Ciekawe, czy przyszły tydzień przyniesie nowe rekordy.
Ciekawe, czy przyszły tydzień przyniesie nowe rekordy.
- DST 41.57km
- Czas 01:47
- VAVG 23.31km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 15 maja 2014
Kategoria transport, do czytania
Transport (ja) i zagadka (dla innych)
Z pracy wychodzę z kolegą. Dyskusja - bardzo luźna, bo z kolegą się raczej mijamy niż znamy - zeszła na rowery. Kolega "oczywiście" jest zwolennikiem tego, by rowerzyści musieli się zatrzymywać na przejazdach rowerowych. Nie zdążyłem zapytac w czym problem, ale chyba chodziło o to, że nie każdy rowerzysta wjeżdża na przejazd wolno. Bo przecież pojawiają się ZNIENACKA.
Dobrym jest to, że jednak powoli, powoli, ale konsekwentnie ludziom zmienia się mentalność. Mimo że wielokrotnie sami rowerzyści podkopują plan zmieniania mentalności kierowców.
Do pracy jadę tradycyjnie, Prymasa. I tak sobie myślę, że dla ludzi jest strasznym problemem zaakceptować to, że jak nie ma DDR po prawej, to wolno mi jechać jezdnią. Bo przecież "mam DDR", to przecież powinienem zniknąć i pojechać tam, gdzie mi ktoś wybudował pas dla mnie (bo o to przecież "my" walczymy). Argumenty o dążeniu do uproszczenia przejazdu, o niekomplikowaniu tras, o nawierzchni, o straconym czasie do nikogo nie trafiają.
Szkoda tylko, że gdybyśmy odwrócili sytuację, tj. gdyby to osobówki musiały tłuc się cztery kilometry (przeliczam po czasie jazdy - od Kasprzaka do Ronda jadę ok. 6 minut) po wąskiej, nierównej jezdni, na którą zjazd jest niewygodny i ukryty za skrzyżowaniem, podczas gdy wygodna, trzypasmowa droga byłaby zarezerwowana tylko dla ciężarówek i autobusów, to pierwsi by protestowali. Wielkie dyskusje, wywiady w gazetach i wszechobecne hasło "takie rzeczy to tylko w Polsce".
Rower to jednak upośledzony pojazd i ma znikać panu kierowcy z widoku, bo przeszkadza. W jaki sposób przeszkadza, skoro to rower wyprzedza samochody, a nie na odwrót - pozostanie na zawsze zagadką.
W tym temacie jednak zrozumienia nie będzie dopóki o transporcie rowerowym będą dyskutowali ludzie, którzy roweru używają nie do transportu, a do rekreacji, by wieczorem przejechać się po mieście lub po parku, z dzieckiem.
A właśnie, zagadka: gdzie zostało zrobione poniższe zdjęcie (Warszawa!)? Dodatkowe punkty za podanie odcinka (między ulicą ... a ulicą ...) na którym jest ten fragment drogi rowerowej. Odpowiedzi podajemy przez PW, nie w komentarzu. Nie psujmy innym zabawy.

Droga rowerowa... no właśnie, gdzie? © Hipek99
Dobrym jest to, że jednak powoli, powoli, ale konsekwentnie ludziom zmienia się mentalność. Mimo że wielokrotnie sami rowerzyści podkopują plan zmieniania mentalności kierowców.
Do pracy jadę tradycyjnie, Prymasa. I tak sobie myślę, że dla ludzi jest strasznym problemem zaakceptować to, że jak nie ma DDR po prawej, to wolno mi jechać jezdnią. Bo przecież "mam DDR", to przecież powinienem zniknąć i pojechać tam, gdzie mi ktoś wybudował pas dla mnie (bo o to przecież "my" walczymy). Argumenty o dążeniu do uproszczenia przejazdu, o niekomplikowaniu tras, o nawierzchni, o straconym czasie do nikogo nie trafiają.
Szkoda tylko, że gdybyśmy odwrócili sytuację, tj. gdyby to osobówki musiały tłuc się cztery kilometry (przeliczam po czasie jazdy - od Kasprzaka do Ronda jadę ok. 6 minut) po wąskiej, nierównej jezdni, na którą zjazd jest niewygodny i ukryty za skrzyżowaniem, podczas gdy wygodna, trzypasmowa droga byłaby zarezerwowana tylko dla ciężarówek i autobusów, to pierwsi by protestowali. Wielkie dyskusje, wywiady w gazetach i wszechobecne hasło "takie rzeczy to tylko w Polsce".
Rower to jednak upośledzony pojazd i ma znikać panu kierowcy z widoku, bo przeszkadza. W jaki sposób przeszkadza, skoro to rower wyprzedza samochody, a nie na odwrót - pozostanie na zawsze zagadką.
W tym temacie jednak zrozumienia nie będzie dopóki o transporcie rowerowym będą dyskutowali ludzie, którzy roweru używają nie do transportu, a do rekreacji, by wieczorem przejechać się po mieście lub po parku, z dzieckiem.
A właśnie, zagadka: gdzie zostało zrobione poniższe zdjęcie (Warszawa!)? Dodatkowe punkty za podanie odcinka (między ulicą ... a ulicą ...) na którym jest ten fragment drogi rowerowej. Odpowiedzi podajemy przez PW, nie w komentarzu. Nie psujmy innym zabawy.

Droga rowerowa... no właśnie, gdzie? © Hipek99
- DST 32.05km
- Czas 01:18
- VAVG 24.65km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 14 maja 2014
Kategoria transport
Praca
- DST 23.32km
- Czas 00:55
- VAVG 25.44km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 13 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Wtorek
Po pracy ustawka z Hipcią - przewieźliśmy się Nowolazurową. Do pracy nie na wcześnie, bo musiałem na ósmą stawić się w Ratuszu. I mam juz paszport. Podobno przydatna rzecz.
- DST 28.84km
- Czas 01:13
- VAVG 23.70km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 12 maja 2014
Kategoria do czytania, transport
Wstawaj, chuju!
To jest moje nowe motto akcji porannego wstawania. Ładne, co? Akcja powstała z potrzeby serca by pokonać jednego z moich największych wrogów, czyli magnes w poduszce. Celem jest codzienne wstawanie o 6:00 (nad weekendami się zastanowię, na pewno nie do 6:00, ale też trochę krócej niż zwykle), wyjąwszy dni wyjątkowe (ale takie naprawdę wyjątkowe), w które z góry założę, że śpię dłużej.
A żeby się zmotywować potrzebuję używać prostych, żołnierskich słów. Po dobroci nic z pacjentem się nie wskóra, znam go aż za dobrze i wiem, że to nie zadziała.
Dziś mamy sukces: pobudka o 6:01 (chociaż stoczyłem o to okrutną walkę). Żeby było gorzej, pojawiła się przeszkoda w postaci Hipci, która wstała rano, tylko po to, by zorientować się, że spotkanie, które miała mieć na 7:00 to jest trochę jutro. I wróciła do łóżka. Ze słowami "chodź, przytul się na chwileczkę". A ja wiem, że to podstęp. Przymknę oczy i zrobi się siódma!
A żeby się zmotywować potrzebuję używać prostych, żołnierskich słów. Po dobroci nic z pacjentem się nie wskóra, znam go aż za dobrze i wiem, że to nie zadziała.
Dziś mamy sukces: pobudka o 6:01 (chociaż stoczyłem o to okrutną walkę). Żeby było gorzej, pojawiła się przeszkoda w postaci Hipci, która wstała rano, tylko po to, by zorientować się, że spotkanie, które miała mieć na 7:00 to jest trochę jutro. I wróciła do łóżka. Ze słowami "chodź, przytul się na chwileczkę". A ja wiem, że to podstęp. Przymknę oczy i zrobi się siódma!
- DST 12.54km
- Czas 00:29
- VAVG 25.94km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 9 maja 2014
Kategoria transport
Praca
- DST 28.74km
- Czas 01:09
- VAVG 24.99km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 9 maja 2014
Kategoria transport
Praca
- DST 12.47km
- Czas 00:30
- VAVG 24.94km/h
- Sprzęt Zenon


















