Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 26 marca 2013
Kategoria transport
Z pracy
- DST 12.58km
- Czas 00:40
- VAVG 18.87km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 25 marca 2013
Kategoria transport, do czytania
Poduszki, wstawanie i umieranie
Rano szybko, przez Prymasa do roboty, bo jest plan, by wyjść z pracy wcześniej. Chciałem być na ósmą, ale poduszka zmieniła się w magnes... ciężko mi wstać, gdy pójdę spać o 1:30 w nocy. Szacun dla tych, którzy to potrafią.
W międzyczasie skoczyłem do lekarza. Rokowania są niezbyt pomyślne: umrę. Z tematem umierania powinienem ogarnąć się w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat. Sądzę, że nie zawiodę nikogo.
W międzyczasie skoczyłem do lekarza. Rokowania są niezbyt pomyślne: umrę. Z tematem umierania powinienem ogarnąć się w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat. Sądzę, że nie zawiodę nikogo.
- DST 11.48km
- Czas 00:35
- VAVG 19.68km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 22 marca 2013
Kategoria do czytania, transport
Miły rowerzysta i miły autobusiarz
Stoję sobie ja w wiosenny wieczór na skrzyżowaniu. Skrzyżowanie szerokie, warunkowa strzałka, ja jadę prosto. Omija mnie ileś osób skręcających w prawo, a nagle ktoś trąbi. Trąbienie działa na mnie jak płachta na byka, odwracam się, a to... autobus. A kierowca do mnie macha. Pierwsze skojarzenie było raczej negatywne, ale myślę sobie "no dobra, co mi szkodzi". Zniosłem rower na krawężnik, kierowca przejechał uśmiechając się do mnie i dziękując za pomoc. Okazuje się, że czasem można jakoś koegzystować na tej drodze...
Rano za to spore korki (Towarowa już od Grzybowskiej!). A my jedziemy i patrzymy "w to miasto (...) gdzie wiosna spaliną oddycha". Spaliny się zgadzały. No dobrze, jest fajnie, biało, ale gdyby jeszcze tą solą nie sypali... Serio. Powtarzam po raz kolejny: nawet mi to zaczyna przeszkadzać.
Rano za to spore korki (Towarowa już od Grzybowskiej!). A my jedziemy i patrzymy "w to miasto (...) gdzie wiosna spaliną oddycha". Spaliny się zgadzały. No dobrze, jest fajnie, biało, ale gdyby jeszcze tą solą nie sypali... Serio. Powtarzam po raz kolejny: nawet mi to zaczyna przeszkadzać.
- DST 22.66km
- Czas 01:07
- VAVG 20.29km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 21 marca 2013
Kategoria do czytania, transport
Transportowy standard
Praca-kurs. Nic ciekawego, nawet temperatura nie zaskoczyła.
Niemniej jednak kolejne zaległości nadrobione. Fotek jest zaledwie kilka, bo wszystkich mamy tylko dwa razy więcej. To była pierwsza wyprawa i bardziej skupialiśmy się na przeżyciach niż na robieniu zdjęć.
Niemniej jednak kolejne zaległości nadrobione. Fotek jest zaledwie kilka, bo wszystkich mamy tylko dwa razy więcej. To była pierwsza wyprawa i bardziej skupialiśmy się na przeżyciach niż na robieniu zdjęć.
- DST 41.59km
- Czas 01:57
- VAVG 21.33km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 20 marca 2013
Kategoria do czytania, transport
Transport
Przyszli SPD. Nowe. Pachnące.
.
.
.
.
.
.
.
.
I dupa, platform nie idzie odkręcić...
.
.
.
.
.
.
.
.
I dupa, platform nie idzie odkręcić...
- DST 25.27km
- Czas 01:12
- VAVG 21.06km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 19 marca 2013
Kategoria do czytania, transport
Prawie zawstydziłem kolegów z pracy
Ale zanim do tego w ogóle doszło, to z pracy wróciłem. Jadąc przez Dworzec Zachodni, gdzie sporo się nachodziłem szukając kasy biletowej.
Rano Hipcia zbierała się na slużbowy wyjazd o szóstej rano. Konkretnie - wychodziła o szóstej i mnie zbudziła. I przez całe trzydzieści sekund myślałem, żeby wstać, utrzymać przytomność i wybrać się do pracy, wtedy byłbym na siódmą i zawstydził trzech kolegów, którzy mają zwyczaj przychodzenia do roboty tak wcześnie. Walkę z poduszką przegrałem jednak i z zawstydzania nici. Zebrałem się normalnie i wyjechalem w mokrą, snieżną Warszawę. Serio, już mam dosyć tego wyrobu zimopodobnego.
Rano Hipcia zbierała się na slużbowy wyjazd o szóstej rano. Konkretnie - wychodziła o szóstej i mnie zbudziła. I przez całe trzydzieści sekund myślałem, żeby wstać, utrzymać przytomność i wybrać się do pracy, wtedy byłbym na siódmą i zawstydził trzech kolegów, którzy mają zwyczaj przychodzenia do roboty tak wcześnie. Walkę z poduszką przegrałem jednak i z zawstydzania nici. Zebrałem się normalnie i wyjechalem w mokrą, snieżną Warszawę. Serio, już mam dosyć tego wyrobu zimopodobnego.
- DST 20.67km
- Czas 01:35
- VAVG 13.05km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 18 marca 2013
Kategoria transport, do czytania
Czasem zdarza się taki dzień...
...że cała Warszawa stwierdza "Ach, taka piękna pogoda, nie będę siedzieć w autobusie, jest tak ładnie, że nawet w korku można postać". I tak myśląc, rzeczona Warszawa, wyjeżdża w jednej chwili na miasto. Efekt? Korki i to takie, jakich w życiu na Powstańców nie widziałem - zaczynało się dobre czterysta metrów przed Człuchowską. Potem jeszcze duży korek przy Prymasa i dawno nie widziane postojowisko przy Towarowej.
I to niby przez rowerzystów samochodziarze nie mogą zdażyć do pracy? Jechałem całe pięć minut dłużej przez durne samochody...
I to niby przez rowerzystów samochodziarze nie mogą zdażyć do pracy? Jechałem całe pięć minut dłużej przez durne samochody...
- DST 11.42km
- Czas 00:38
- VAVG 18.03km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 15 marca 2013
Kategoria transport
Transport. Start rano trochę wcześniej, niż zwykle.
- DST 21.56km
- Czas 01:06
- VAVG 19.60km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 15 marca 2013
Kategoria transport
Z pracy
- DST 10.69km
- Czas 00:30
- VAVG 21.38km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 14 marca 2013
Kategoria do czytania, transport
Powietrze pachnie, jak malinowa Mamba...
... konkretnie to pachnie mrozem. Z pracy jeszcze nie pachniało, na kurs już zaczęło (i zrobiło się sucho na jezdni), a gdy wracaliśmy po 23:00 było prawie dziewięć na minusie, w nosie świeży chłód... idealnie. Rano do pracy sam, bo Hipcia ma na później: też chłodno, tez przyjemnie i, jak wczoraj, Prymasa. Śniegu nie było, więc kierowcy nie jechali już tak spokojnie jak wczoraj i obawiałem sie nieco, że zostanę wciśnięty na prawy pas, gdzie będę albo się przeciskał przy krawężniku, albo jechał mając świadomość, że ktoś za mną usiłuje się przepchnąć i nie może, ale, znowu jadąc 25 km/h byłem szybszy od wszystkich.
- DST 36.97km
- Czas 01:47
- VAVG 20.73km/h
- VMAX 37.06km/h
- Sprzęt Zenon


















