Informacje

  • Łącznie przejechałem: 136654.57 km
  • Zajęło to: 259d 12h 39m
  • Średnia: 21.90 km/h

Warto zerknąć

Aktualnie

button stats bikestats.pl

Historycznie

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaliczając gminy

Moje rowery


Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Hipek.bikestats.pl

Archiwum

Kategorie

Wpisy archiwalne w kategorii

transport

Dystans całkowity:47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:2254:03
Średnia prędkość:21.21 km/h
Maksymalna prędkość:60.42 km/h
Suma podjazdów:704 m
Maks. tętno maksymalne:191 (98 %)
Maks. tętno średnie:152 (78 %)
Suma kalorii:6134 kcal
Liczba aktywności:2279
Średnio na aktywność:21.00 km i 0h 59m
Więcej statystyk
Piątek, 4 stycznia 2013 Kategoria transport

Z pracy

Czwartek, 3 stycznia 2013 Kategoria do czytania, transport

Do pracy, Rodacy!

Standard, aż w uchu dzwoni.
  • DST 21.30km
  • Czas 01:02
  • VAVG 20.61km/h
  • VMAX 33.64km/h
  • Sprzęt Unibike Viper
Środa, 2 stycznia 2013 Kategoria transport, do czytania

Noworoczne "do pracy"

Kawałek z Hipcią po to, żeby zorientować się, że nie zabrałem (potrzebnego!) telefonu, powrót do domu, zabranie telefonu, do pracy. Do tego jeszcze wycieczka do lekarza i koniec.
Piątek, 21 grudnia 2012 Kategoria transport

Praca

Piątek, 21 grudnia 2012 Kategoria transport

Z pracy, ostatni raz i dłuuuuuugi, wypoczynkowy tydzień

Czwartek, 20 grudnia 2012 Kategoria do czytania, transport

Transport po mroźnej Warszawie

Nareszcie nawiało chłodu! Wieczorem jeszcze było znośnie, ale rano termometr osiągną minimum już w okolicach Prymasa.

Skoro DDRy zasypane, to zaszalałem sobie, robiąc lewoskręt z Jerozolimskich właśnie w Prymasa i nie marnując siebie ani roweru na Śmieszkę-Śnieżkę przy wspomnianym P. Przez Centrum, którędy to jechałem do dentysty, zawijałem wyprzedzając niewiarygodne korki; a myślałem, ze ludzie może już na święta pojechali...
  • DST 33.21km
  • Czas 01:45
  • VAVG 18.98km/h
  • K: -11.0
  • Sprzęt Unibike Viper
Środa, 19 grudnia 2012 Kategoria do czytania, transport

Powrót

Wróciliśmy z gór. Relacja się przygotuje... kiedyś. Ciekawe, w Zakopanem i okolicy śniegu mniej niż w Warszawie.
Piątek, 14 grudnia 2012 Kategoria do czytania, transport

A jutro... witajcie, Tatry!

Ostatni powrót z pracy w tym tygodniu, wracamy we wtorek.
Piątek, 14 grudnia 2012 Kategoria do czytania, transport

Jeśli smarki zamarzają na wąsach, wiedz, że coś się dzieje

A skoro zaszło zdarzenie wspomniane w temacie, to wiedziałem, że proroctwo musi się spełnić. Na pierwszy ogień poszły zapomniane owego dnia rano pokrowce na buty. Po kilkunastu minutach jazdy moje superprzewiewne SPDy zaczęły dostarczać mi dodatkowych wrażen w okolicy stóp. Do tego pojawił się problem z hamulcami: nie chciały odbijać. Problem przewijał się już kilka dni, nawet liczyłem na to, że się rozruszalo, ale, niestety, nie: nastąpiła kumulacja, po każdym, każdym hamowaniu ręcznie odginałem ramię V-brake'a. A jako że robiłem to ręcznie i na szybko, to i tak obcierało, wskutek czego całą drogę do domu pokonałem, jakbym ciągnął za sobą metalowe odważniki. Ustanowił się nowy rekord tej jesieni: -8,8 stopnia.

W domu zdemontowałem ramiona, rozebrałem, wymyłem, nasmarowalem, wyregulowałem, działa, jak szalone.

Rano z kolei spałem trochę dłużej (w nocy pt-sob jadę do Zakopanego), rano zwinąłem się, wskoczyłem w Powstańców-Połczyńską i spotykajac dokładnie dwóch rowerzystów (w tym Terminatora), dotarłem do pracy. Licznik osiągnął pole "max", czyli -10 stopni. Niżej już nie zejdzie.
  • DST 21.11km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.79km/h
  • VMAX 33.64km/h
  • Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 13 grudnia 2012 Kategoria do czytania, transport

Brawa dla służb odśnieżających - dobra robota!

W temacie nie ma żadnej ironii. Dzięki temu, że nikt nie kwapi się do odśnieżania DDRów, spokojnie wróciłem sobie do przyjętej rok temu zasady: "znak na pastwisku nie oznacza, że prowadzi tamtędy droga rowerowa". A skoro nie prowadzi, to jej nie ma, a skoro jej nie ma - to mogę sobie zasuwać jezdnią.

Liczę na to, że chłopaki nie przyłożą się do roboty i nie zaczną odśnieżać - ani też, że nie zrobi się ciepło; dziś już zauważyłem że przy Prymasa wydrapał się singiel.
  • DST 41.88km
  • Czas 02:14
  • VAVG 18.75km/h
  • VMAX 33.08km/h
  • Sprzęt Unibike Viper

stat4u Blogi rowerowe na www.bikestats.pl