Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 4 stycznia 2013
Kategoria transport
Z pracy
- DST 13.30km
- Czas 00:40
- VAVG 19.95km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 3 stycznia 2013
Kategoria do czytania, transport
Do pracy, Rodacy!
Standard, aż w uchu dzwoni.
- DST 21.30km
- Czas 01:02
- VAVG 20.61km/h
- VMAX 33.64km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 2 stycznia 2013
Kategoria transport, do czytania
Noworoczne "do pracy"
Kawałek z Hipcią po to, żeby zorientować się, że nie zabrałem (potrzebnego!) telefonu, powrót do domu, zabranie telefonu, do pracy. Do tego jeszcze wycieczka do lekarza i koniec.
- DST 20.85km
- Czas 01:06
- VAVG 18.95km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 21 grudnia 2012
Kategoria transport
Praca
- DST 19.42km
- Czas 00:58
- VAVG 20.09km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 21 grudnia 2012
Kategoria transport
Z pracy, ostatni raz i dłuuuuuugi, wypoczynkowy tydzień
- DST 8.16km
- Czas 00:23
- VAVG 21.29km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 20 grudnia 2012
Kategoria do czytania, transport
Transport po mroźnej Warszawie
Nareszcie nawiało chłodu! Wieczorem jeszcze było znośnie, ale rano termometr osiągną minimum już w okolicach Prymasa.
Skoro DDRy zasypane, to zaszalałem sobie, robiąc lewoskręt z Jerozolimskich właśnie w Prymasa i nie marnując siebie ani roweru na Śmieszkę-Śnieżkę przy wspomnianym P. Przez Centrum, którędy to jechałem do dentysty, zawijałem wyprzedzając niewiarygodne korki; a myślałem, ze ludzie może już na święta pojechali...
Skoro DDRy zasypane, to zaszalałem sobie, robiąc lewoskręt z Jerozolimskich właśnie w Prymasa i nie marnując siebie ani roweru na Śmieszkę-Śnieżkę przy wspomnianym P. Przez Centrum, którędy to jechałem do dentysty, zawijałem wyprzedzając niewiarygodne korki; a myślałem, ze ludzie może już na święta pojechali...
- DST 33.21km
- Czas 01:45
- VAVG 18.98km/h
- K: -11.0
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 19 grudnia 2012
Kategoria do czytania, transport
Powrót
Wróciliśmy z gór. Relacja się przygotuje... kiedyś. Ciekawe, w Zakopanem i okolicy śniegu mniej niż w Warszawie.
- DST 10.05km
- Czas 00:36
- VAVG 16.75km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 14 grudnia 2012
Kategoria do czytania, transport
A jutro... witajcie, Tatry!
Ostatni powrót z pracy w tym tygodniu, wracamy we wtorek.
- DST 10.70km
- Czas 00:31
- VAVG 20.71km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 14 grudnia 2012
Kategoria do czytania, transport
Jeśli smarki zamarzają na wąsach, wiedz, że coś się dzieje
A skoro zaszło zdarzenie wspomniane w temacie, to wiedziałem, że proroctwo musi się spełnić. Na pierwszy ogień poszły zapomniane owego dnia rano pokrowce na buty. Po kilkunastu minutach jazdy moje superprzewiewne SPDy zaczęły dostarczać mi dodatkowych wrażen w okolicy stóp. Do tego pojawił się problem z hamulcami: nie chciały odbijać. Problem przewijał się już kilka dni, nawet liczyłem na to, że się rozruszalo, ale, niestety, nie: nastąpiła kumulacja, po każdym, każdym hamowaniu ręcznie odginałem ramię V-brake'a. A jako że robiłem to ręcznie i na szybko, to i tak obcierało, wskutek czego całą drogę do domu pokonałem, jakbym ciągnął za sobą metalowe odważniki. Ustanowił się nowy rekord tej jesieni: -8,8 stopnia.
W domu zdemontowałem ramiona, rozebrałem, wymyłem, nasmarowalem, wyregulowałem, działa, jak szalone.
Rano z kolei spałem trochę dłużej (w nocy pt-sob jadę do Zakopanego), rano zwinąłem się, wskoczyłem w Powstańców-Połczyńską i spotykajac dokładnie dwóch rowerzystów (w tym Terminatora), dotarłem do pracy. Licznik osiągnął pole "max", czyli -10 stopni. Niżej już nie zejdzie.
W domu zdemontowałem ramiona, rozebrałem, wymyłem, nasmarowalem, wyregulowałem, działa, jak szalone.
Rano z kolei spałem trochę dłużej (w nocy pt-sob jadę do Zakopanego), rano zwinąłem się, wskoczyłem w Powstańców-Połczyńską i spotykajac dokładnie dwóch rowerzystów (w tym Terminatora), dotarłem do pracy. Licznik osiągnął pole "max", czyli -10 stopni. Niżej już nie zejdzie.
- DST 21.11km
- Czas 01:04
- VAVG 19.79km/h
- VMAX 33.64km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 13 grudnia 2012
Kategoria do czytania, transport
Brawa dla służb odśnieżających - dobra robota!
W temacie nie ma żadnej ironii. Dzięki temu, że nikt nie kwapi się do odśnieżania DDRów, spokojnie wróciłem sobie do przyjętej rok temu zasady: "znak na pastwisku nie oznacza, że prowadzi tamtędy droga rowerowa". A skoro nie prowadzi, to jej nie ma, a skoro jej nie ma - to mogę sobie zasuwać jezdnią.
Liczę na to, że chłopaki nie przyłożą się do roboty i nie zaczną odśnieżać - ani też, że nie zrobi się ciepło; dziś już zauważyłem że przy Prymasa wydrapał się singiel.
Liczę na to, że chłopaki nie przyłożą się do roboty i nie zaczną odśnieżać - ani też, że nie zrobi się ciepło; dziś już zauważyłem że przy Prymasa wydrapał się singiel.
- DST 41.88km
- Czas 02:14
- VAVG 18.75km/h
- VMAX 33.08km/h
- Sprzęt Unibike Viper


















