Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 20 września 2012
Kategoria do czytania, transport
Dużo pracowo, ale tylko samemu
Z pracy wróciłem sam. Trochę późno, bo nadgodzina wskoczyła.
Na kurs Hipcia nie chciała się wybrać ze mną, spakowałem się zatem i ruszyłem. Na zewnątrz przyjemnie chłodno, ale i ciemno, mokro, no i Hipci nie ma. Na pocieszenie zapuściłem sobie w słuchawkach fajną reggaeową kapelę ("Slipknot", czy jakoś tak) i dotrwałem do końca. Powrót przez paczkomat, z którego wyjąłem nowe liczniki (kupione metodą "dołóż 10 zł do modelu który masz i kup lepszy"). Jak się okazało, mają tyle funkcji, że ojacie i wogle (pizzy toto jednak nie zamawia, wybrakowany model mi dano). Liczyłem na to, że uda mi się je uruchomić i pojechać sobie do pracy, ale gniazdo ma toto inne, a poza tym trzeba będzie trochę posiedzieć, żeby ogarnąć wszystkie opcje.
Do pracy miałem następnego dnia na 14:00, planowałem się zatem wyspać, bo jutro jadę w trasę: Hipcia wyszła o 8:30, o 9:00 telefon - jest problem, bo nie ma klucza do blokady i do mieszkania. Budź się zatem człowieku, wsiadaj w samochód i wio do Centrum. O ile jadąc tam żałowałem, że nie pojechałem rowerem, o tyle, gdy wróciłem, okazało się, że czasowo wyszło na korzyść samochodu. Wniosek: za wolno jeżdżę na rowerze, trzeba trenować.
W domu ogarnąłem to i owo, poprawiłem wreszcie hamulce w rowerze i wyszedłem sobie dwadzieścia minut wcześniej, żeby przed pracą też trochę się przejechać.
Lubię uczucie, gdy pobije się rekord i walczy się tylko o ustawienie poprzeczki. Kiedyś było to przy podbijaniu piłki, a teraz - na rowerze. Pobiłem dzisiaj swój rekord rocznego przebiegu. A pomyśleć, że jeszcze w czerwcu zakładałem, że dobrze będzie, jak w tym roku uda mi się go pobić, bo na piątą cyfrę w przebiegu raczej nie ma szans.
Na kurs Hipcia nie chciała się wybrać ze mną, spakowałem się zatem i ruszyłem. Na zewnątrz przyjemnie chłodno, ale i ciemno, mokro, no i Hipci nie ma. Na pocieszenie zapuściłem sobie w słuchawkach fajną reggaeową kapelę ("Slipknot", czy jakoś tak) i dotrwałem do końca. Powrót przez paczkomat, z którego wyjąłem nowe liczniki (kupione metodą "dołóż 10 zł do modelu który masz i kup lepszy"). Jak się okazało, mają tyle funkcji, że ojacie i wogle (pizzy toto jednak nie zamawia, wybrakowany model mi dano). Liczyłem na to, że uda mi się je uruchomić i pojechać sobie do pracy, ale gniazdo ma toto inne, a poza tym trzeba będzie trochę posiedzieć, żeby ogarnąć wszystkie opcje.
Do pracy miałem następnego dnia na 14:00, planowałem się zatem wyspać, bo jutro jadę w trasę: Hipcia wyszła o 8:30, o 9:00 telefon - jest problem, bo nie ma klucza do blokady i do mieszkania. Budź się zatem człowieku, wsiadaj w samochód i wio do Centrum. O ile jadąc tam żałowałem, że nie pojechałem rowerem, o tyle, gdy wróciłem, okazało się, że czasowo wyszło na korzyść samochodu. Wniosek: za wolno jeżdżę na rowerze, trzeba trenować.
W domu ogarnąłem to i owo, poprawiłem wreszcie hamulce w rowerze i wyszedłem sobie dwadzieścia minut wcześniej, żeby przed pracą też trochę się przejechać.
Lubię uczucie, gdy pobije się rekord i walczy się tylko o ustawienie poprzeczki. Kiedyś było to przy podbijaniu piłki, a teraz - na rowerze. Pobiłem dzisiaj swój rekord rocznego przebiegu. A pomyśleć, że jeszcze w czerwcu zakładałem, że dobrze będzie, jak w tym roku uda mi się go pobić, bo na piątą cyfrę w przebiegu raczej nie ma szans.
- DST 54.86km
- Czas 02:14
- VAVG 24.56km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 19 września 2012
Kategoria transport
Praca
- DST 23.64km
- Czas 00:54
- VAVG 26.27km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 18 września 2012
Kategoria transport
Praca-kurs-praca
- DST 43.71km
- Czas 01:53
- VAVG 23.21km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Poniedziałek, 17 września 2012
Kategoria transport
Do pracy i do dochtora
- DST 20.02km
- Czas 00:52
- VAVG 23.10km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 14 września 2012
Kategoria do czytania, transport
Licznik wziął i zdechł
Wczoraj licznik jeszcze działał, tj. liczył prędkość i dystans. Przyciski przestały działać. Trzeba kupić nowy. Na razie dystans wyliczony na postawie wczorajszego (z licznika) i dzisiejszego (z GPSa).
Wczoraj wieczorem przyjemnie i deszczowo.
Wczoraj wieczorem przyjemnie i deszczowo.
- DST 21.33km
- Czas 01:06
- VAVG 19.39km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 14 września 2012
Kategoria transport
Z pracy
- DST 12.73km
- Czas 00:32
- VAVG 23.87km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 13 września 2012
Kategoria do czytania, transport
Praca i kurs na mokro
Wychodzę z pracy - strugi deszczu. Pakuję wszystko na rower i ruszam. Na dzień dobry dostaję fontanną wody w klatę (autobus+kałuża). Potem jest tylko lepiej, nie wiem, po co wziąłem się za Dźwigową, do domu przedzierałem się w kałużach. Na kurs na sucho, z kursu - w deszczu, do tego przestała działać moja przednia lampka, więc jechałem na batmana. Do pracy znowu w lekkiej mżawce.
Straciłem licznik. Powoli dosycha, ale jeszcze głupieje. Zobaczymy, jak po ośmiu godzinach. Dystans wpisany w większości na podstawie GM.
Straciłem licznik. Powoli dosycha, ale jeszcze głupieje. Zobaczymy, jak po ośmiu godzinach. Dystans wpisany w większości na podstawie GM.
- DST 38.60km
- Czas 02:07
- VAVG 18.24km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 12 września 2012
Kategoria transport
Do pracy
- DST 27.23km
- Czas 01:13
- VAVG 22.38km/h
- VMAX 39.24km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 11 września 2012
Kategoria do czytania, transport
Rzadko kiedy się zdarza ostatnio...
... żeby w dzień roboczy "niechcący" ukręcić 50 km. A tu proszę: wczoraj załatwianie spraw na mieście poszło zbyt sprawnie i zostało nam trochę czasu, rano znowu wyszliśmy wcześnie i mogłem z Panią moją przewieźć się kawałek w stronę centrum.
Fajne takie dni robocze, gdy można więcej pojeździć.
Fajne takie dni robocze, gdy można więcej pojeździć.
- DST 51.59km
- Czas 02:21
- VAVG 21.95km/h
- VMAX 40.03km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Poniedziałek, 10 września 2012
Kategoria do czytania, transport
Rornik po reorze
Dotarlim do pracy, to czas się odmóżdżyć na nadchodzący tydzień.
- DST 9.85km
- Czas 00:26
- VAVG 22.73km/h
- VMAX 39.24km/h
- Sprzęt Unibike Viper


















