Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 9 marca 2012
Kategoria transport, do czytania
Wiosna wyszła na miasto
Piątek wieczór. Jadę sobie, jak zwykle, ulicą Połczyńską, która od kilku miesięcy przypominała pustynię, a tu - niespodzianka: dookoła wyrośli ludzie. Minąłem kilku rowerzystów, wyleźli też biegacze, widać, że po zimie brakuje ruchu. Tak jest chyba zawsze - pod koniec zimy ludzie wylegają, gdy tylko mogą, potem, gdy już wiosna jest w pełni, fala nieco opada, już każdy się nałyka świeżego powietrza. O ile w Warszawie można mówić o świeżym powietrzu.
- DST 13.36km
- Czas 00:34
- VAVG 23.58km/h
- VMAX 36.45km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 9 marca 2012
Kategoria do czytania, transport
Rower we mgle, niespodziewany zabójca
Gdy było minus ...naście, mimo że było sucho i przyczepnie, kierowcy człowieka omijali szerokim łukiem. Na przejazdach rowerowych nie wymuszali, nie wyprzedzali za blisko... Pojawiło się słońce i nagle wszyscy zbiorowo ocipieli, mimo że im cieplej, tym więcej rowerzystów wyjedzie. Dzisiaj zatem, skoro miała pojawić się mgła, spodziewałem się znowu zwiększonej ostrożności... i nie pomyliłem się. Elegancko przepuszczano nas, zatrzymywano się na czerwonej strzałce...
Niestety, jest też druga strona. Ciepło, więc można łazić, nie tylko z domu na przystanek i z powrotem. Wylazły ludzie. Oczywiście, gdzie ludzie włażą? Pod koła. Łazi tamtędy codziennie do roboty, ale nie potrafi się pajac nauczyć, że idzie przez przejście na DDR. W pewnym momencie, gdy jechałem już sam, kolejne tępe babsko podlazło pod koła. Od tego momentu miałem postanowione, że kolejny pajac-samobójca zbierze spory opierdol. Nie dla celów wychowawczych, w końcu tresowane krowy to rzadkość, po prostu, dla samej radości opierniczenia debila. Niestety, chyba wyczuli mój nastrój. Aż do roboty nikt chociaż stopą nie depnął na ścieżkę. A tak chciałem się zaprzyjaźnić...
Z drugiej strony - zacząlem liczyć samochody. Tylko jeden na dwudziestu wyprzedza za blisko, a ponad połowa zostawia przy wyprzedzaniu sporo zapasu. Czyli - nie jest tak źle.
Niestety, jest też druga strona. Ciepło, więc można łazić, nie tylko z domu na przystanek i z powrotem. Wylazły ludzie. Oczywiście, gdzie ludzie włażą? Pod koła. Łazi tamtędy codziennie do roboty, ale nie potrafi się pajac nauczyć, że idzie przez przejście na DDR. W pewnym momencie, gdy jechałem już sam, kolejne tępe babsko podlazło pod koła. Od tego momentu miałem postanowione, że kolejny pajac-samobójca zbierze spory opierdol. Nie dla celów wychowawczych, w końcu tresowane krowy to rzadkość, po prostu, dla samej radości opierniczenia debila. Niestety, chyba wyczuli mój nastrój. Aż do roboty nikt chociaż stopą nie depnął na ścieżkę. A tak chciałem się zaprzyjaźnić...
Z drugiej strony - zacząlem liczyć samochody. Tylko jeden na dwudziestu wyprzedza za blisko, a ponad połowa zostawia przy wyprzedzaniu sporo zapasu. Czyli - nie jest tak źle.
- DST 21.61km
- Czas 00:59
- VAVG 21.98km/h
- VMAX 37.11km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 8 marca 2012
Kategoria do czytania, transport
Cudowne ozdrowienie
Do domu wróciłem podchorowany, w pracy dwóch kolegów kichało i smarkało, zamiast iść na zwolnienie no i mi też się udzielilo. Z góry zapowiadałem, że na kurs jedziemy samochodem, ale wróciłem do domu, Hipcia zasugerowała jazdę na rowerze, to i wsiadłem, ciul tam, przecież nie zdechnę. Dojechałem, przegoniłem ludzi w tę i z powrotem, wróciłem... ale już zdrowy.
Stara się człowiek, jeździ w te mrozy, ciężko pracuje, żeby zachorować, a tu zawsze nic.
Stara się człowiek, jeździ w te mrozy, ciężko pracuje, żeby zachorować, a tu zawsze nic.
- DST 37.69km
- Czas 01:55
- VAVG 19.66km/h
- VMAX 38.88km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 6 marca 2012
Kategoria transport
A nie chce mi się nic pisać
Więc nic nie napiszę. Kurs do pracy.
- DST 17.24km
- Czas 00:50
- VAVG 20.69km/h
- VMAX 34.59km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Poniedziałek, 5 marca 2012
Kategoria transport
Po urlopie do pracy. Było ciężko.
- DST 8.57km
- Czas 00:25
- VAVG 20.57km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 29 lutego 2012
Kategoria transport
Barany wchodzą na krany
- DST 22.89km
- Czas 01:09
- VAVG 19.90km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 29 lutego 2012
Kategoria transport
Do domu - przed urlopem
- DST 13.31km
- Czas 00:34
- VAVG 23.49km/h
- VMAX 36.12km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 28 lutego 2012
Kategoria transport
Chomiki wchodzą na nocniki
- DST 21.88km
- Czas 00:58
- VAVG 22.63km/h
- VMAX 43.74km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Poniedziałek, 27 lutego 2012
Kategoria do czytania, transport
Ze słońcem w oczy
Słońce zaświeciło, śnieg iskrzył i raził. Przyjemnie się jechało.
Od zeszłego tygodnia jeżdżę w jesiennych rękawiczkach, zimowe są już za ciepłe.
Od zeszłego tygodnia jeżdżę w jesiennych rękawiczkach, zimowe są już za ciepłe.
- DST 8.61km
- Czas 00:27
- VAVG 19.13km/h
- VMAX 32.01km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 24 lutego 2012
Kategoria do czytania, transport
Nadal jeździmy, nadal kręcimy, wiosna nadchodzi.
Wypadałoby coś napisać w końcu. No to tak w telegraficznym skrócie: po kilku dniach jazdy Połczyńską, przerzuciliśmy się na Górczewską. Lodu jeszcze trochę leży, ale generalnie da się jechać obok siebie. I fajnie. Po drodze nie spotkaliśmy żadnego rowerzysty - czyżby wilgoć odstraszyła wszystkich?
A poza tym, to to, co wszyscy wiedzą: mokro, roztopowo i powoli, niestety, coraz cieplej.
A poza tym, to to, co wszyscy wiedzą: mokro, roztopowo i powoli, niestety, coraz cieplej.
- DST 21.87km
- Czas 01:01
- VAVG 21.51km/h
- VMAX 34.30km/h
- Sprzęt Unibike Viper


















