Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 1 czerwca 2016
Kategoria transport
Pluszowe dojazdy
- DST 21.68km
- Czas 01:05
- VAVG 20.01km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 1 czerwca 2016
Kategoria transport
Praca
- DST 12.67km
- Czas 00:36
- VAVG 21.12km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 31 maja 2016
Kategoria transport
Praca + miasto
- DST 37.95km
- Czas 02:11
- VAVG 17.38km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 30 maja 2016
Kategoria do czytania, transport
Praca
Tym razem nie tylko gmina Stare Babice.
- DST 33.16km
- Czas 01:28
- VAVG 22.61km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 25 maja 2016
Kategoria transport
Praca i takie tam
- DST 38.41km
- Czas 01:42
- VAVG 22.59km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 24 maja 2016
Kategoria < 50km, do czytania, transport
Codzienność
Po pracy przejechałem się kolejną, nieznaną dróżką w bliskiej okolicy - tym razem była to Instalatorów. Póżniej przez Gołąbki ze skokiem przez tory z rowerem na plecach.
A potem uznałem, że w sumie to można podjechać na Pętlę S8. Spodobała mi się ta zabawa: "tyle" podjazdów i to jeszcze w Warszawie? I to tak blisko domu?
Jasne, nie przemieszczam się; widoków wielkich nie ma (chociaż, wróć, pięknie zachodziło słońce), ale ja jestem prostym człowiekiem: jak mam czego słuchać, to mogę jeździć choćby w kółko.
Na jednym, jedynym okrążeniu trekkingiem z sakwą wykręcilem taki sam czas, jak w weekend, ale kolarką. Ciekawe...
A reszta to już miasto i poranny transport.
A potem uznałem, że w sumie to można podjechać na Pętlę S8. Spodobała mi się ta zabawa: "tyle" podjazdów i to jeszcze w Warszawie? I to tak blisko domu?
Jasne, nie przemieszczam się; widoków wielkich nie ma (chociaż, wróć, pięknie zachodziło słońce), ale ja jestem prostym człowiekiem: jak mam czego słuchać, to mogę jeździć choćby w kółko.
Na jednym, jedynym okrążeniu trekkingiem z sakwą wykręcilem taki sam czas, jak w weekend, ale kolarką. Ciekawe...
A reszta to już miasto i poranny transport.
- DST 56.04km
- Czas 02:19
- VAVG 24.19km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 23 maja 2016
Kategoria do czytania, transport
Oj, co tak krótko?
Dojazd do pracy, musiało być szybko.
Nie przypuszczałem, że najkrótsza trasa jest tak krótka. Ale jako że prowadzi DDR-ami, to wolno z niej korzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Nie przypuszczałem, że najkrótsza trasa jest tak krótka. Ale jako że prowadzi DDR-ami, to wolno z niej korzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach.
- DST 6.72km
- Czas 00:19
- VAVG 21.22km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 20 maja 2016
Kategoria do czytania, transport
Praca i miasto
Zrobiło się ciepło, więc kupa luda wyszła na rowery. To cieszy.
Co za tym idzie, standardem stały się wyścigi na DDR, wyprzedzanie na trzeciego, wyjeżdżanie na czołówkę, skręty bez sygnalizacji, przejeżdżanie na czerwonym, wymuszanie pierwszeństwa na jezdni i cała reszta robiącej dobrą robotę rowerzystom zabawy. To cieszy zdecydowanie mniej.
Dziś ujął mnie dżentelmen, który zmieniał pas w stylu "Like a Boss": najpierw zmieniał pas bez sygnalizacji (po prostu z prawej strony powoli zjeżdżał do lewej), a gdy już zajął miejsce na swoim docelowym pasie, oglądał się. Pewnie sprawdzić, czy nikt go nie przejechał.
Co za tym idzie, standardem stały się wyścigi na DDR, wyprzedzanie na trzeciego, wyjeżdżanie na czołówkę, skręty bez sygnalizacji, przejeżdżanie na czerwonym, wymuszanie pierwszeństwa na jezdni i cała reszta robiącej dobrą robotę rowerzystom zabawy. To cieszy zdecydowanie mniej.
Dziś ujął mnie dżentelmen, który zmieniał pas w stylu "Like a Boss": najpierw zmieniał pas bez sygnalizacji (po prostu z prawej strony powoli zjeżdżał do lewej), a gdy już zajął miejsce na swoim docelowym pasie, oglądał się. Pewnie sprawdzić, czy nikt go nie przejechał.
- DST 44.26km
- Czas 01:59
- VAVG 22.32km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 19 maja 2016
Kategoria < 50km, do czytania, transport
Bez licznika to jak bez ręki
Odpinając rower zauważyłem, że zapomniałem zabrać licznika. Został na biurku. Uznałem, że nie chce mi się po niego wracać. Odpaliłem śledzia w telefonie i ruszyłem. W końcu przypomniałem sobie, że miałem sprawdzić, czy taka jedna droga, którą mijam w ślimaku przy WKD Jerozolimskie, faktycznie, tak, jak mapa wskazuje, łączy się z Grójecką. Włodarzewska, znaczy się.
O dziwo, droga prowadziła tak, jak było napisane na mapie. Przez Gołąbki dotarłem w okolice S8, a potem uznałem, że pojadę przez Domaniewek. Tyle, że pomyliłem skręty i wylądowąłem w Ożarowie, skąd wewnętrzną drogą przy torach i przez jakieś pola (gruntówkami, niekoniecznie utwardzonymi) dotarłem do... a czort wie, gdzie. Pogroszew chyba.
Zobaczyłem drogowskaz na Borzęcin i stamtąd ruszyłem w znanym już kierunku. A potem to już stara, dobra, sprawdzona droga przez gminę Stare Babice.
Bez licznika i bez choćby zegarka nie wiedziałem, która godzina, ile już jadę i - nie znając prędkości - kiedy dotrę do domu. Nie znałem godziny, dzień znałem, ale spodziewałem się, że średnia będzie wyższa. Śledzik był nieubłagany: 26 km/h. Ot, proszę, jaka jest różnica między wskazaniami i wydajemisiem.
Poranek spędziłem w dymie spalin, bo po drodze spotykając sześć skuterów, prawie za każdym udało mi się utknąć. Dopiero gdy wjechalem między drzewa przy Popularnej mogłem poczuć coś w rodzaju świeżego powietrza.
O dziwo, droga prowadziła tak, jak było napisane na mapie. Przez Gołąbki dotarłem w okolice S8, a potem uznałem, że pojadę przez Domaniewek. Tyle, że pomyliłem skręty i wylądowąłem w Ożarowie, skąd wewnętrzną drogą przy torach i przez jakieś pola (gruntówkami, niekoniecznie utwardzonymi) dotarłem do... a czort wie, gdzie. Pogroszew chyba.
Zobaczyłem drogowskaz na Borzęcin i stamtąd ruszyłem w znanym już kierunku. A potem to już stara, dobra, sprawdzona droga przez gminę Stare Babice.
Bez licznika i bez choćby zegarka nie wiedziałem, która godzina, ile już jadę i - nie znając prędkości - kiedy dotrę do domu. Nie znałem godziny, dzień znałem, ale spodziewałem się, że średnia będzie wyższa. Śledzik był nieubłagany: 26 km/h. Ot, proszę, jaka jest różnica między wskazaniami i wydajemisiem.
Poranek spędziłem w dymie spalin, bo po drodze spotykając sześć skuterów, prawie za każdym udało mi się utknąć. Dopiero gdy wjechalem między drzewa przy Popularnej mogłem poczuć coś w rodzaju świeżego powietrza.
- DST 57.20km
- Czas 02:15
- VAVG 25.42km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 18 maja 2016
Kategoria do czytania, transport
Po okolicy
Skończyła mi się książka.
Nie lubię tego, bo trzeba szukać nowej. A ta stara była naprawdę, naprawdę dobra.
Nie lubię tego, bo trzeba szukać nowej. A ta stara była naprawdę, naprawdę dobra.
- DST 39.85km
- Czas 01:51
- VAVG 21.54km/h
- Sprzęt Zenon


















