Informacje

  • Łącznie przejechałem: 136654.57 km
  • Zajęło to: 259d 12h 39m
  • Średnia: 21.90 km/h

Warto zerknąć

Aktualnie

button stats bikestats.pl

Historycznie

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaliczając gminy

Moje rowery


Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Hipek.bikestats.pl

Archiwum

Kategorie

Piątek, 7 listopada 2014 Kategoria transport

Praca

  • DST 20.80km
  • Czas 00:55
  • VAVG 22.69km/h
  • Sprzęt Zenon
Czwartek, 6 listopada 2014 Kategoria do czytania, transport

I znowu

Jeszcze trochę transportu. Okazało się, że jakoś nie potrafię jeździć bez lemondki, więc bardzo szybko zamontowałem ją z powrotem.

Trasa to standard: praca-dom i dodatkowo kurs na ściankę. Mieliśmy obwody i usiłowaliśmy nie stracić skóry na dłoniach. Z różnym skutkiem. Lubię ten rodzaj ćwiczeń, zawsze kolejnego dnia jestem wymęczony jakby mnie ktoś przez pustynię przegonił.
  • DST 33.11km
  • Czas 01:25
  • VAVG 23.37km/h
  • Sprzęt Zenon
Środa, 5 listopada 2014 Kategoria do czytania, transport

Praca

  • DST 22.85km
  • Czas 00:56
  • VAVG 24.48km/h
  • Sprzęt Zenon
Wtorek, 4 listopada 2014 Kategoria do czytania, transport

Praca!

Wyszedl Viper. Zmieniony, bo bez lemondki. Blokada amortyzatora na kierownicy to dodatkowy luksus. Zbędny bajer, ale wygodny.
  • DST 13.31km
  • Czas 00:35
  • VAVG 22.82km/h
  • Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 3 listopada 2014 Kategoria do czytania, transport

Reperujemy!

Trochę roboty i Viper stoi jak nowy gotów do najbliższego wyjazdu na weekend. Najwięcej czasu zajęło mi wykombinowanie jak wpiąć blokadę amortyzatora. Udało się i teraz mam już szpanerską wersję z blokadą na kierownicy.
  • DST 9.41km
  • Czas 00:28
  • VAVG 20.16km/h
  • Sprzęt Jaszczur
Poniedziałek, 3 listopada 2014 Kategoria transport

Praca

  • DST 8.53km
  • Czas 00:21
  • VAVG 24.37km/h
  • Sprzęt Jaszczur
Piątek, 31 października 2014 Kategoria do czytania, transport

Zbiorówka pracowa

Rzadko wrzucam zbiorówki, ale czasu mam ostatnio mniej niż mało.
  • DST 49.50km
  • Czas 02:18
  • VAVG 21.52km/h
  • Sprzęt Jaszczur
Środa, 29 października 2014 Kategoria do czytania, transport

Jaszczurowo

Jakie to szczęście, że mam drugi rower. Mam na czym jeździć.

Sprawca jednak próbuje wyszukiwać niedorzeczne tłumaczenia i kreatywne interpretacje przepisów ruchu drogowego. W związku z tym jutro rano wybieram się na policję.
  • DST 30.89km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.60km/h
  • Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 27 października 2014 Kategoria do czytania, transport

Waleczny Orzeł Spadający Z Nieba Na Swoich Wrogów, Druzgoczący Ich Do Cna i Spijający Ich Krew Z Martwych Ciał

Zna ktoś historię o Indianinie, który się tak nazywał? Jak nie, niech poszuka w necie. Jak zna, to na pewno wie, że ów chciał skrócić imię do "Jebudu".

Też miałem wczoraj jebudu. Wracalim sobie z Hipcią do domu, gdy nagle rowerzysta z naprzeciwka skręcił w lewo. Bez sygnalizacji, bez czegokolwiek, po prostu w lewo. Drogorowerowy standard. Tyle, że prosto przed moje koło. Nawet "kurwa" krzyknąłem już leżąc na glebie, tak szybko się to odbyło. Tłumaczył, że nas nie widział. Wiem, że wysoki i barczysty to ja nie jestem i ciężko jest przegapić chłopa mojej postury jadącego na trekkingu z lemondką i sporą sakwą, z migającym przednim światłem.

Nie wezwałem policji, umówiliśmy się na naprawę szkód. Czyli że on mi naprawi to, co narobił. A zepsuł amorek i pękł był dętkę.

Potem niestety czekał mnie spacer do domu - i tutaj plus, że rano zabrałem softshella. W bluzie by mnie wytrzęsło, że hej.

W domu czekał mnie fajny krwiak na kolanie (już się częściowo wciągnął) i obity łokieć. Kolejne siniaki wyłażą, już mam do kompletu drugie kolano, kostkę i żebra. Czekam na to, co dalej.
  • DST 11.17km
  • Czas 00:31
  • VAVG 21.62km/h
  • Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 27 października 2014 Kategoria do czytania, transport

Praca

Do pracy po weekendzie. Wziąłem softshella - wydawało się, że niepotrzebnie, bo temperatura nie spadła do zera.

W pracy odbyła się akcja czyszczenia blokad zostawionych na noc w miejscu gdzie parkujemy. Inne zniknęły, moją pracownicy tylko nadgryźli. Widać, że mimo że mieli motywację i czas, to U-locka nie przecięli. Oczywiście próby odzyskania kasy za zniszczoną blokadę spełzły na niczym, kazano nam wypierdalać (odrobinę bardziej kulturalnie - tylko odrobinę), bo miejsce gdzie parkujemy nie jest parkingiem rowerowym. A z koniem kopać się nie ma co, za dużo zachodu i za duże ryzyko by się sądzić o głupią blokadę. Więc jestem w plecy.
  • DST 8.01km
  • Czas 00:20
  • VAVG 24.03km/h
  • Sprzęt Zenon

stat4u Blogi rowerowe na www.bikestats.pl