Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 7 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Wyprowadzka
Do Hipci do roboty zabrać kilka gratów. Skończyło się to następującym rozkładem sił: Hipcia robi tunel, a ja z sakwą i plecakiem zasuwam z tyłu.
A poza tym okazało się, że przedwczoraj nakłamałem i musiałem to prostować w komentarzu.
A poza tym okazało się, że przedwczoraj nakłamałem i musiałem to prostować w komentarzu.
- DST 28.24km
- Czas 01:08
- VAVG 24.92km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 6 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Do pracy, a gdzieżby indziej?
Na batonie zaliczgminowym mam już pierwszą kreskę!
- DST 22.42km
- Czas 00:54
- VAVG 24.91km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Poranne mękolenie do roboty
Po powrocie z trasy wieczorem zamowiliśmy pizzę i opchnęliśmy prawie po półtorej (dla porównania: ostatnio wypadłem z ciągu jedzenia pizzy i naraz zwykle zjadałem jakoś 3/4). Noc była masakryczna: nie szło się wyspać, bo było cholernie gorąco, do tego pić się chciało po tej pizzy. Rano jeszcze trzeba było zwlec się i popedałować do roboty.
Ciekawi mnie, jak by to wyglądało, gdybyśmy dwa razy z rzędu zrobili powyżej 200 km. Takiego czegoś jeszcze na koncie nie mamy.
Ciekawi mnie, jak by to wyglądało, gdybyśmy dwa razy z rzędu zrobili powyżej 200 km. Takiego czegoś jeszcze na koncie nie mamy.
- DST 7.94km
- Czas 00:18
- VAVG 26.47km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 2 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Pogotowie kluczowe
Rano zrywa mnie telefon. 6:35. I tak planowałem wstać o 6:15, więc odbieram bez zbędnego narzekania, w końcu mnie obudziło. Kolega. Zamknięty w domu na klucz antywłamaniowy, otworzyć go można tylko z zewnątrz. Weź przyjedź, poratuj. Wstaję. Czołganie do łazienki, owsianka, o siódmej jestem na rowerze. Z Bemowa przez Mokotów na Ochotę. Z Mokotowa, spod jego bloku, ścigamy się. On jedzie autobusem.
Jestem w 20 minut. On - w 50. Rowery górą!
Jestem w 20 minut. On - w 50. Rowery górą!
- DST 31.64km
- Czas 01:17
- VAVG 24.65km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 2 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Kolejna granica pękła
Po pracy do sklepu dokonać jednego z ostatnich zakupów przed kursem taternickim. Nie spojrzałem wcześniej w statystyki i przegapiłem moment, w którym przekroczyłem kolejną granicę. 30000 km od początku mojej historii na BS!
- DST 16.76km
- Czas 00:44
- VAVG 22.85km/h
- Sprzęt Zenon
Czwartek, 1 sierpnia 2013
Kategoria do czytania, transport
Do pracy
Gdzieś na Kasprzaka przy starcie ze świateł wyprzedzałem chłopaka, który dość wolno się zbierał. Potem, ponieważ już byłem w tempie, jakieś 1,5 km pocisnąłem sobie z prędkością 42 km/h. Fajnie.
Ale nawet taka średnia na tak nikczemnym dystansie nie cieszy...
Ale nawet taka średnia na tak nikczemnym dystansie nie cieszy...
- DST 7.94km
- Czas 00:18
- VAVG 26.47km/h
- Sprzęt Zenon
Środa, 31 lipca 2013
Kategoria do czytania, transport
Jak "prowadziłem" samochód po pijanemu
Po pracy, po powrocie, pojechaliśmy na ściankę. Auto zostało w okolicach na parkingu, a po wszystkim wyszliśmy ze znajomymi na piwo (w tym roku czwarte piwo z kimś spoza naszej dwójki - a drugie, jeśli wykluczymy piwo z rodziną). Po piwie wróciliśmy jednak kawałek spacerem, bo w aucie został plecak a w nim mokre rzeczy wymagające rozwieszenia. Dochodząc do samochodu zastanowiłem się, że jakby nie patrzeć, to jest to ciekawa sytuacja: do domu mam szeroką, ale średnio uczęszczaną drogę, dobrze oświetloną, marne dziesięć minut jazdy, wliczając światła, a wypiłem "tylko" trzy piwa - ilość zapewne wystarczająca, żeby ogarnąć spokojną jazdę z prędkością 50 km/h. Nie, oczywiście nie wsiadłem do auta, bo w kwestii kierowania i alkoholu nie uznaję żadnych "ale" oraz "bo tylko". Dlaczego więc o tym piszę?
Bo zmroziła mnie myśl o tym, ilu takich, którzy wypili "tylko" ileś tam, codziennie wsiada w takiej sytuacji do auta i jedzie nim do domu.
Bo zmroziła mnie myśl o tym, ilu takich, którzy wypili "tylko" ileś tam, codziennie wsiada w takiej sytuacji do auta i jedzie nim do domu.
- DST 15.97km
- Czas 00:41
- VAVG 23.37km/h
- Sprzęt Zenon
Wtorek, 30 lipca 2013
Kategoria do czytania, transport
W piekarniku
Gdy wypadłem z roboty, miałem wrażenie, że ktoś zostawił otwarty bardzo duży piekarnik. Pierwszy raz zdarzyło mi się na półgodzinnej trasie wypić cały bidon... nie, nie wypić, wyżłopać, lejąc po sobie, zgodnie z definicją "Żłopanie przypomina picie, tylko więcej się wylewa" (Pratchett). Miałem ochotę zrobić sobie jeszcze turdefranca, czyli oblać się wodą po plecach, ale nie chciałem dawać radości spacerowiczom.
Rano za to zastał mnie licznik z temperaturą 27 stopni, gdy dojeżdżałem do roboty spadło na chwilę do 26, by zaraz wrócić do 27.
Rano za to zastał mnie licznik z temperaturą 27 stopni, gdy dojeżdżałem do roboty spadło na chwilę do 26, by zaraz wrócić do 27.
- DST 21.41km
- Czas 00:54
- VAVG 23.79km/h
- Sprzęt Zenon
Poniedziałek, 29 lipca 2013
Kategoria do czytania, transport
Idealny środek antykoncepcyjny
Bo w taką pogodę nie chce się nic, tylko leżeć i zdychać. Jadąc do roboty, o godzinie 8:00, miałem na liczniku juz pod 30 stopni!
- DST 7.89km
- Czas 00:20
- VAVG 23.67km/h
- Sprzęt Zenon
Piątek, 26 lipca 2013
Kategoria transport
Praca
- DST 15.97km
- Czas 00:39
- VAVG 24.57km/h
- Sprzęt Zenon


















