Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 47847.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2254:03 |
| Średnia prędkość: | 21.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.42 km/h |
| Suma podjazdów: | 704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 191 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (78 %) |
| Suma kalorii: | 6134 kcal |
| Liczba aktywności: | 2279 |
| Średnio na aktywność: | 21.00 km i 0h 59m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 8 lutego 2013
Kategoria do czytania, transport
Ewolucja, czyli nie zostałem krasnoludkiem
Zima pierwsza: dużo przerw w rowerowaniu ze względu na pogodę
Zima druga: żadnych przerw, ale jazda tylko po DDR, czasami, wyjątkowo, jezdnia.
Zima trzecia: jak tylko sypnie, nie bawię się w krasnoludka, tylko jadę jezdnią.
Zastanawiam się, co będzie za rok.
Jak wspomnialem wyżej, pomknąłem jezdnią. Chlapa po kolana, ale przynajmniej się przemieszczałem, w przeciwieństwie do tych, którzy rysowali widoczne na DDRach ślady. Na Popularnej zaczęło zacinać w twarz, tak paskudnie, że od razu zaparowały i zapaćkały mi się okulary. W nich nie szło jechać, bez nich - też nie było nic widać. Jakoś tam dobrnąłem do Dźwigowej, skąd już prowadziła łatwa droga (bo środkiem korka). Na skrzyżowaniu z Połczyńską przysunąłem jeszcze w karoserię pacanowi, który stwierdził, że mi zajedzie drogę robiąc prawoskręt i ruszyłem nadal męczyć się ze śnieżycą. Na sekcję pojechaliśmy autem.
Rano wszystko rozmiękło, zrobiło się czysto i mokro. Skoro tak, to pomknąłem Grójecką i tam właśnie zobaczyłem pewien obrazek. Kojarzycie fragment ochlapanego przez samochody sniegu tuż przy krawężniku? Na nim pani posadziła swojego pieska w celu zaminowania terenu. Piesek zajął się tym, co miał robić, gdy nagle nadjechał Bardzo Zły Autobus... Nie zaglądałem pieskowi pod ogon, ale musiał być to samiec i na pewno nie kastrowany, bo zachował się jak chłop z jajami: gdy spadła na niego fontanna wody nawet nie drgnął, zrobił tylko większe oczy i kontynuował rozpoczętą już czynność.
Zima druga: żadnych przerw, ale jazda tylko po DDR, czasami, wyjątkowo, jezdnia.
Zima trzecia: jak tylko sypnie, nie bawię się w krasnoludka, tylko jadę jezdnią.
Zastanawiam się, co będzie za rok.
Jak wspomnialem wyżej, pomknąłem jezdnią. Chlapa po kolana, ale przynajmniej się przemieszczałem, w przeciwieństwie do tych, którzy rysowali widoczne na DDRach ślady. Na Popularnej zaczęło zacinać w twarz, tak paskudnie, że od razu zaparowały i zapaćkały mi się okulary. W nich nie szło jechać, bez nich - też nie było nic widać. Jakoś tam dobrnąłem do Dźwigowej, skąd już prowadziła łatwa droga (bo środkiem korka). Na skrzyżowaniu z Połczyńską przysunąłem jeszcze w karoserię pacanowi, który stwierdził, że mi zajedzie drogę robiąc prawoskręt i ruszyłem nadal męczyć się ze śnieżycą. Na sekcję pojechaliśmy autem.
Rano wszystko rozmiękło, zrobiło się czysto i mokro. Skoro tak, to pomknąłem Grójecką i tam właśnie zobaczyłem pewien obrazek. Kojarzycie fragment ochlapanego przez samochody sniegu tuż przy krawężniku? Na nim pani posadziła swojego pieska w celu zaminowania terenu. Piesek zajął się tym, co miał robić, gdy nagle nadjechał Bardzo Zły Autobus... Nie zaglądałem pieskowi pod ogon, ale musiał być to samiec i na pewno nie kastrowany, bo zachował się jak chłop z jajami: gdy spadła na niego fontanna wody nawet nie drgnął, zrobił tylko większe oczy i kontynuował rozpoczętą już czynność.
- DST 23.10km
- Czas 01:11
- VAVG 19.52km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 6 lutego 2013
Kategoria do czytania, transport
Trenażer
10KG/1-02-40C 40 min 8vAMo
Licho wie, może do mnie też przyjdą trolle i zaczną mnie pouczać, jaki to ja paskudny i nieuczciwy jestem :D Pułapka zastawiona: w tytule jest "trenażer", a potem jakieś literki i cyferki o których cholera jedna wie, co znaczą.
Trasa (na tym trenażerze, ofc) standardowa: DPD. Nawet sucho; mogę wybaczyć temperaturę.
Licho wie, może do mnie też przyjdą trolle i zaczną mnie pouczać, jaki to ja paskudny i nieuczciwy jestem :D Pułapka zastawiona: w tytule jest "trenażer", a potem jakieś literki i cyferki o których cholera jedna wie, co znaczą.
Trasa (na tym trenażerze, ofc) standardowa: DPD. Nawet sucho; mogę wybaczyć temperaturę.
- DST 23.30km
- Czas 01:07
- VAVG 20.87km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 5 lutego 2013
Kategoria do czytania, transport
Pracowo, transportowo
Z olbrzymią niechęcią wracam na śmieszki. Szkło powoli odgarnia się na boki.
- DST 23.67km
- Czas 01:11
- VAVG 20.00km/h
- VMAX 34.21km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Poniedziałek, 4 lutego 2013
Kategoria do czytania, transport
Zima w pełni
Z rana przejechaliśmy się czyściutką i nierówną śmieszką przy Górczewskiej, psiocząc na szkło i tęskniąc za równym asfaltem. Przy skrzyżowaniu z Wolską świateł brak, przejeżdżamy przez przejazd (mamy pierwszeństwo), babeczka stoi w korku i sobie podjeżdża. Ruszyła i stanęła; oczywiście nas nie widziała, przykleiła oczy do szyby i grzecznie przeprosiła. Tak samo, jak przeprosił nas trochę wcześniej autobusiarz, który zajechał nam drogę.
Na Jerozolimskich ostatni fragment też zrobiłem śmieszką, tak jest szybciej.
A na BS zima w pełni. Prawdziwi gonią oszustów, prawdziwsi polemizują z prawdziwymi i tępią masowców, wszyscy jadą po trenażerowcach, jedni trollują w quasimerytorycznych wpisach, inni w takichże komentarzach. Nikt nie jeździ dla statystyk, a mimo to każdy porównuje rozmiar swojego słupka ze słupkiem kolegi. Plus do tego wszystkiego wsiada Łukasz78, który powoli, od kilku wpisów, zaczyna pisać książkę o filozofii statystyk, zdobywania miejsc na podium i mentalności użytkowników portalu.
Na Jerozolimskich ostatni fragment też zrobiłem śmieszką, tak jest szybciej.
A na BS zima w pełni. Prawdziwi gonią oszustów, prawdziwsi polemizują z prawdziwymi i tępią masowców, wszyscy jadą po trenażerowcach, jedni trollują w quasimerytorycznych wpisach, inni w takichże komentarzach. Nikt nie jeździ dla statystyk, a mimo to każdy porównuje rozmiar swojego słupka ze słupkiem kolegi. Plus do tego wszystkiego wsiada Łukasz78, który powoli, od kilku wpisów, zaczyna pisać książkę o filozofii statystyk, zdobywania miejsc na podium i mentalności użytkowników portalu.
- DST 10.52km
- Czas 00:34
- VAVG 18.56km/h
- VMAX 29.65km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 1 lutego 2013
Kategoria do czytania, transport
Idzie luty, podkuj buty
Albo "idzie luty, siedź w obciskach pod spodniami do południa, żeby je dosuszyć". Dziś trasa przez Grojecką - mam litość i wolałem walić trzypasmówką niż zajmować środek jednego z dwóch pasów na Jerozolimskich.
- DST 12.76km
- Czas 00:37
- VAVG 20.69km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Piątek, 1 lutego 2013
Kategoria transport
Do domu
- DST 10.65km
- Czas 00:28
- VAVG 22.82km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 31 stycznia 2013
Kategoria do czytania, transport
Praca-Dom-Praca-Dentysta-Praca
W skrócie:
- powrót w kałużach po osie
- suszenie wszystkiego
- poranny wyjazd do pracy w miarę na sucho (ale zaczynało padać)
- kurs do dentysty, na szczęście bez deszczu, ale za to na Jerozolimskich kałuże takie, że jechałem lewą stroną prawego pasa.
Właśnie przekroczyłem 700 w tym miesiącu, wstydu nie będzie :D
[edit]
Ooo... i przekroczyłem 24 tysiące przejechanych od początku "nowej" historii.
- powrót w kałużach po osie
- suszenie wszystkiego
- poranny wyjazd do pracy w miarę na sucho (ale zaczynało padać)
- kurs do dentysty, na szczęście bez deszczu, ale za to na Jerozolimskich kałuże takie, że jechałem lewą stroną prawego pasa.
Właśnie przekroczyłem 700 w tym miesiącu, wstydu nie będzie :D
[edit]
Ooo... i przekroczyłem 24 tysiące przejechanych od początku "nowej" historii.
- DST 36.42km
- Czas 01:43
- VAVG 21.22km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Czwartek, 31 stycznia 2013
Kategoria do czytania, transport
Do domu...
...i fruuu na ściankę. W czwartki mniej ludzi.
- DST 10.67km
- Czas 00:32
- VAVG 20.01km/h
- Sprzęt Unibike Viper
Środa, 30 stycznia 2013
Kategoria do czytania, transport
Kto czarami zepsuł zimę?
Rozpoczynam poszukiwania. To, że ktoś pod koniec stycznia wymyslił wiosnę, to nie przypadek.
Punkt pierwszy: ktoś się musiał znać na czarach. Jak się musiał znać na czarach, to wiadomo, że nie facet, bo faceci z reguły z magią mają tylko wspólną magiczną różdżkę. Czyli kobieta.
Punkt drugi: kto? Hipcia się na czarach zna, ale po opinii, którą wyraziła na temat tego mokrego gówna na drogach, raczej tego nie zrobiła. Szukamy dalej: Savil? Pasuje. Nie lubi zimy. Lubi ciepło. I bawi się w grudniu w jakieś pogańskie solinwiktusy, zamiast, jak prawdziwy Polak i Katolik usiąść z rodziną, ożreć się, opić wódki i iść na pasterkę.
Savil, co zrobiłaś z zimą?!
Mokro - nie mokro, jechać trzeba. Miałem jechać po pracy na Ursynów, ale zrezygnowałem z tego pomysłu, dojechałem do domu, zdjąłem chlupoczące buty i przesiadłem się, za przeproszeniem, w samochód.
Rano Hipcia miała coś do załatwienia na 7:30 i stwierdziła, że zabierze mnie ze sobą. Zatem... wstaliśmy o 6:00 (6:15, no dobra) i o 6:55 byliśmy już na rowerze. Co ciekawe, mniej mi się chcialo spać, niż gdy wstaję o 7:30.
A teraz siedzę i suszę na sobie mokre gacie. Kiedy wraca ta zima? Tęsknię.
A tak przy okazji: kto ostatnio donosił, że Prymasa jest odśnieżone?!
Punkt pierwszy: ktoś się musiał znać na czarach. Jak się musiał znać na czarach, to wiadomo, że nie facet, bo faceci z reguły z magią mają tylko wspólną magiczną różdżkę. Czyli kobieta.
Punkt drugi: kto? Hipcia się na czarach zna, ale po opinii, którą wyraziła na temat tego mokrego gówna na drogach, raczej tego nie zrobiła. Szukamy dalej: Savil? Pasuje. Nie lubi zimy. Lubi ciepło. I bawi się w grudniu w jakieś pogańskie solinwiktusy, zamiast, jak prawdziwy Polak i Katolik usiąść z rodziną, ożreć się, opić wódki i iść na pasterkę.
Savil, co zrobiłaś z zimą?!
Mokro - nie mokro, jechać trzeba. Miałem jechać po pracy na Ursynów, ale zrezygnowałem z tego pomysłu, dojechałem do domu, zdjąłem chlupoczące buty i przesiadłem się, za przeproszeniem, w samochód.
Rano Hipcia miała coś do załatwienia na 7:30 i stwierdziła, że zabierze mnie ze sobą. Zatem... wstaliśmy o 6:00 (6:15, no dobra) i o 6:55 byliśmy już na rowerze. Co ciekawe, mniej mi się chcialo spać, niż gdy wstaję o 7:30.
A teraz siedzę i suszę na sobie mokre gacie. Kiedy wraca ta zima? Tęsknię.
A tak przy okazji: kto ostatnio donosił, że Prymasa jest odśnieżone?!
- DST 28.54km
- Czas 01:22
- VAVG 20.88km/h
- VMAX 35.74km/h
- K: 2.3
- Sprzęt Unibike Viper
Wtorek, 29 stycznia 2013
Kategoria do czytania, transport
Co to za zima?!
Wczoraj rano zepsuł mi się suwak od bluzy, musiałem wziąć polar. Gdy wracałem z pracy, zastanawiałem się, czy się w nim nie zagotuję... zadzwoniła Hipcia i powiedziała, że jest gorąco. Do domu dojechałem tylko w kurtce.
Kurs - rowerem - tak samo, zalożyliśmy nawet cieńsze rękawiczki. Nie zawiodły nas DDRy przy Maczka i Powstańców, na każdej równiutko, na bialo, ze dwadzieścia centymetrów śniegu. I dobrze.
Do pracy znowu na lekko, cholera, wieczorem termometr jeszcze schodził poniżej... a teraz całe 0,2 stopnia na plusie... a to dopiero początek, ma iść cholerna odwilż. A tak przyjemnie było, gdy się jechało przy -10.
Kurs - rowerem - tak samo, zalożyliśmy nawet cieńsze rękawiczki. Nie zawiodły nas DDRy przy Maczka i Powstańców, na każdej równiutko, na bialo, ze dwadzieścia centymetrów śniegu. I dobrze.
Do pracy znowu na lekko, cholera, wieczorem termometr jeszcze schodził poniżej... a teraz całe 0,2 stopnia na plusie... a to dopiero początek, ma iść cholerna odwilż. A tak przyjemnie było, gdy się jechało przy -10.
- DST 41.63km
- Czas 02:02
- VAVG 20.47km/h
- Sprzęt Unibike Viper


















